Główne projekty









Krajowe Centrum Transferu Technologii

 

Krajowe Centrum Transferu Technologii jako jednostka wewnętrzna fundacji INSTYTUT PÓŁNOCNY, stawia sobie za cel promocję polskich technologii, innowacji, pomysłów, wdrożeń, wynalazków, wzorów użytkowych itp. na arenie międzynarodowej oraz wśród potencjalnych inwestorów.

Ponieważ INSTYTUT PÓŁNOCNY sam prowadzi prace badawczo-rozwojowe i dysponuje wieloma ciekawymi koncepcjami technologicznymi oczekującymi na inwestorów, więc rozumiemy jak ważną rolę pełnią takie jednostki jak CTT stanowiące most pomiędzy „tęgimi głowami” a inwestorami.

CTT współpracuje z Centrum Rozwoju Innowacji Strategicznych (równoległy projekt IP) w zakresie oceny inwestycji oraz w celu łączenia kompetentnych ekspertów i instytucji w celu realizacji ważnych dla kraju inwestycji.

Centrum Rozwoju Innowacji Strategicznych

Specjaliści CTT zajmują się oceną merytoryczną projektów innowacyjnych w większości dziedzin techniki. Instytut Północny wprowadził specjalną nową skalę oceniania projektów innowacyjnych, gdzie współczynnik potencjalnego ryzyka jest jest korelowany ze stopniem innowacyjności projektu podniesionym do potęgi współczynnika zapotrzebowania na innowacyjność przedsięwzięcia. Stosujemy w naszej analizie wzór (1).

F = Z * Ik    (1)
gdzie:
F – siła inwestycji
Z – odwrotność ryzyka inwestycji
I – stopień innowacyjności
k – moc zapotrzebowania na innowacyjność
Dość często zdarza się, że projekty innowacyjne obciążone są dużym ryzykiem inwestycji, dlatego część urzędników woli wybrać do realizacji projekty mniej innowacyjne, a przez to mniej ryzykowne. W pojedynczym przypadku takie podejście może być trafne, ale systemowo prowadzi do pogorszenia innowacyjności regionu.
Jeśli chcemy,  by Polska, czy Europa rozwijały się szybciej, to należy finansować projekty ryzykowne. Należy pamiętać, że często wraz z ryzykiem rośnie też potencjalna zyskowność przedsięwzięcia. Inwestycja w 100 ryzykownych projektów prowadzi do sytuacji, gdzie zaledwie 5 z nich doczeka się rentowności, ale przyniesie statystycznie wielkokrotnie więcej zysków niż inwestycja w 100 mało ryzykownych projektów, spośród których rentownych okaże się 70% projektów.
Dodatkowo należy także zauważyć, że innowacyjne projekty przyciągają kapitał, są dla danego regionu powodem do dumy i prestiżu a dodatkowo pozwalają rozwijać rynek ludzi zajmujących się innowacjami. Dlatego też we wzorze uwzględniony musi być współczynnik zapotrzebowania na innowacyjność. Dziś oceniający inwestycję równo mogliby ocenić projekty, z których drugi jest dwa razy bardziej ryzykowny i jednocześnie dwa razy bardziej innowacyjny niż pierwszy. Przy założeniu  równej rentowności (mocy inwestycji) dla analityka oba projekty wydawać się będą równo warte. Jeśli jednak uwzględnimy moc zapotrzebowania na innowacyjność, wtedy projekt wyżej innowacyjny będzie wygrywał w ocenie z projektem mniej innowacyjnym.
Warto pamiętać, że ostateczną moc inwestycji oblicza się uwzględniając potencjalną zyskowność projektu.
P = F * R    (2)
gdzie:
P – moc inwestycji
F – siła inwestycji; wzór (1)
R – potencjalna zyskowność inwestycji w określonym założonym z góry odcinku czasu.

Jeżeli Europa ma dogonić USA, to musi umieć ryzykować i inwestować w najbardziej śmiałe czy wręcz „szalone” pomysły. Często bowiem pomysły, które większość specjalistów ocenia jako „nierealne” okazują się być nie dość, że rentowne to jeszcze wprowadzają społeczeństwo na nowy szczebel cywilizacji technicznej (vide internet, telefonia GSM, komputery).
Dlatego też, wysokiej klasy ekspert nie będzie stronił od udzielenia poparcia pomysłom futurystycznym i wizjonerskim. Tylko bowiem śmiałe inwestycje kończą się kolosalnym sukcesem.

Mamy w Polsce problem z inwestycjami w nowe technologie i oryginalne rozwiązania. Dużo chętniej kupujemy gotowe sprawdzone rozwiązania z zachodu. Stajemy się w takim wypadku niewolnikiem cudzej innowacyjności. Nasz rodzimy przemysł i politycy boją się tego by Polska wreszcie w czymś mogła przodować. Często słyszy się hasła typu „zróbmy z Polski drugą Japonię, Koreę Płd. czy Irlandię”. Dlaczego jednak Polska ma być „druga”? Dlaczego ma być kopią?
Nikt nie płaci za kopię genialnych dzieł tyle ile płaci się za oryginał.
Decydenci wykazują się w tym wypadku daleko posuniętym kompleksem niższości Polski. A tymczasem Polska nie jest krajem ludzi bezmyślnych. Mamy mnóstwo dobrych inżynierów, projektantów, wynalazców, innowatorów.
Trzeba się nauczyć, że warto w nich inwestować.

— — —

Uwaga: CTT poszukuje obecnie na terenie Wrocławia koordynatorów projektów innowacyjnych. Wrocław jako stolica Dolnego Śląska oraz centrum naukowo-badawcze z silną bazą nowoczesnego przemysłu jest idealnym miejscem do tworzenia innowacyjnych projektów.

Zapraszamy do kontaktu.